Bruksela cicha, rodzinna, oddychająca i radosna - bez samochodu

Dzisiejsza niedziela upłynęła na pokonywaniu ulic rowerem, ulic w pełnym tego słowa znaczeniu. Radość jazdy środkiem, z lewej na prawą i na wszystkie możliwe strony był tak duży, że nic więcej nie trzeba było do pełni szczęścia 5-letniego dziecka na rowerze.

Dzień bez Samochodu - 18 września, to dzisiaj Brukselę zamknięto dla ruchu samochodów od 9.30 do 19.00. 

Belgijska stolica i jej 19 okręgów, włączyła się w akcję organizowaną od kilkunastu lat przez Komisję Europejską. Dzień bez Samochodu – międzynarodowa kampania proekologiczna świętowana corocznie w okolicach 22 września, znana także pod innymi nazwami: Światowy Dzień bez Samochodu (z ang. World Car Free Day) oraz Europejski Dzień bez Samochodu. Celem akcji, jest uświadomienie ludziom, że masowa motoryzacja jest niezwykle szkodliwa dla środowiska. 

"Bruksela cicha, rodzinna, oddychająca i radosna" - tak mogę powiedzieć o dzisiejszym dniu. Wiele osób wyjechało na ulice rowerami, na rolkach, hulajnogach, .... , co niektórzy wystawili i zastawili stoły, zasiadając rodzinnie do niedzielnego obiadu, co wprowadzało niesamowity nastrój niedzielnego popołudnia. 

Ulice wolne od samochodów, od czasu od czasu tylko pojawiające się samochody uprzywilejowane i te ze specjalnymi pozwoleniami, sportowe i kulturalne wydarzenia, pikniki, koncerty, wystawy i zabawy oraz bieg uliczny, to dzisiaj i szkoda tylko, że następna taka akcja dopiero za rok.






Brak komentarzy:

Laika. Obsługiwane przez usługę Blogger.