6 sposobów, aby psychicznie przygotować się na nadchodzący tydzień
Ważne by odpowiednio przygotować się na nadchodzący tydzień, to nie tylko wpływa to na Twoje zdrowie fizyczne, ale może sprawić, że będziesz bardziej sprawniej wykonywać swoje zadania.
- Przygotuj posiłki z wyprzedzeniem, aby nie musieć myśleć o nich w poniedziałek lub rano.
- Jeśli czujesz, że Twój kalendarz jest zbyt ściśnięty, poproś o zmianę terminu niektórych spotkań.
- Zaplanuj wieczór randkowy lub coś przyjemnego, co możesz zrobić jednego wieczoru w tygodniu, aby się zrelaksować. Może obejrzyj film, który próbujesz zobaczyć od trzech miesięcy.
- Daj sobie czas przerwy, blokując czas na kalendarzu, aby nikt nie mógł się z Tobą kontaktować, daj czas tylko sobie i wykorzystaj te przerwy idąc na spacer.
- Jeśli przez weekend notowałeś na papierze lub w telefonie, wykorzystaj początek tygodnia jako dobry czas na uporządkowanie tych myśli.
- Jeśli twój tydzień zaczyna się w poniedziałek, zrób wszystko, aby dobrze się wyspać w niedzielę.
A ty jak zaczynasz swój dzień lub tydzień, aby przygotować swój umysł do tego, co masz zaplanowane?
Modlitwa 10 słów, czyniąca niewiarygodne cuda
Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi
Z jakiego powodu wzburzony ulegasz zamętowi? Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego, ślepego, pełnego oddania się Mi przyniesie owoc jakiego pragniecie i rozwiąże najbardziej napięte sytuacje.
Całkowicie zdać się na Mnie nie oznacza walczyć, denerwować się i rozpaczać, a jednocześnie prosić Mnie niecierpliwie, bym to Ja po twojej myśli, przemienił wzburzenie w modlitwę. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odsunąć niespokojne myśli i zamęt, oddać się Mi tak, bym tylko Ja działał, i powtarzać: "Ty się tym zajmij".
Zamartwianie się, denerwowanie, myślenie o konsekwencjach zdarzeń jest wbrew, zdecydowanie wbrew, oddaniu się Mi. To tak jak z dziećmi, które domagają się, by mamy zajęły się ich potrzebami, a jednocześnie same zaczynają się mieszać, utrudniając swoimi pomysłami im pracę.
Zamknij oczy i daj się ponieść prądowi mojej łaski. Zamknij oczy i nie myśl o bieżących sprawach, odwróć wzrok od przyszłości jak od pokusy; odpocznij we Mnie, ufając w Moją dobroć, a zapewniam cię na Moją miłość, że kiedy zwrócisz się do Mnie z tą dyspozycją: "Ty się tym zajmij", oddam się tej sprawie całkowicie, pocieszę cię, wyzwolę i poprowadzę. I kiedy będę musiał poprowadzić cię inną drogą niż tą, którą zaplanowałeś, będę ci przewodnikiem, wezmę na ramiona, przeprowadzę cię, jak matka uśpione niemowlę na rękach, na drugi brzeg. To twój racjonalizm, tok rozumowania, zamartwianie się i chęć, by za wszelką cenę zająć się tym, co cię trapi, wprowadza zamęt i jest powodem trudnego do zniesienia bólu. Ileż mogę zdziałać, zarówno w sprawach duchowych, jak i materialnych, kiedy dusza zwróci się do Mnie, spojrzy na Mnie mówiąc Mi: "Ty się tym zajmij", zamknie oczy i odpocznie.
Otrzymujesz niewiele łask, kiedy się zamartwiasz. Wiele zaś łask spada na ciebie jeśli tylko twoja modlitwa jest pełnym zawierzeniem i oddaniem się Mi. W bólu i cierpieniu prosisz, bym działał, ale tak, jak ty tego chcesz... Nie zwracasz się do Mnie, a jedynie chcesz, bym się dopasował do twoich potrzeb i zamysłów. Nie jesteś chory, skoro prosząc lekarza o pomoc, sugerujesz mu leczenie.
Nie postępuj tak, ale módl się tak, jak was nauczyłem w Ojcze Nasz: "święć się imię Twoje", czyli bądź pochwalony, uwielbiony w mojej potrzebie; "przyjdź królestwo Twoje", czyli niech wszystko, co się dzieje, przyczynia się do stwarzania Twojego królestwa w nas i na świecie; "bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na ziemi", czyli to Ty wejdź i działaj w tej mojej potrzebie, tak jak według Ciebie będzie lepiej dla mojego życia wiecznego i doczesnego. Jeśli powiesz mi naprawdę: "bądź wola Twoja", czyli jakbyś mówił: "Ty się tym zajmij", wkroczę z całą moją mocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje. Proszę, widzisz, że choroba postępuje, zamiast zanikać? Nie burz się, zamknij oczy i ufnie powiedz: "niech się dzieje Twoja wola, Ty się tym zajmij". Powiadam ci, że się tym zajmę, jak lekarz. Uczynię nawet cud, jeśli będzie to potrzebne. Masz wrażenie, że stan chorego się pogarsza? Nie denerwuj się; zamknij oczy i mów: "Ty się zajmij". Powtarzam ci, że się tym zajmę, że nie ma potężniejszego lekarstwa niż moje działanie z miłości. Zajmę się tym tylko kiedy zamkniesz oczy. Jesteś niezmordowany, chcesz wszystko sam oszacować, o wszystkim samemu pomyśleć; zdajesz się na siły ludzkie, czy też gorzej, na człowieka, wierząc w jego pomoc. I to utrudnia Moje działanie. O, jak bardzo pragnę twojego oddania bym mógł ci błogosławić, i w jakim smutku pogrążam się widząc jak się miotasz! Szatan właśnie do tego dąży: byś był niespokojny, by oderwać cię od Moich działań i rzucić na pastwę ludzkich przedsięwzięć.
Ufaj zatem tylko Mi, odpocznij we Mnie, całkowicie się na Mnie zdaj. Czynię cuda proporcjonalnie do twojego pełnego oddania się Mi, i oderwania się od twoich myśli. Rozrzucam skarby łask, kiedy jesteś ubogi, całkowicie. Kiedy posiadasz własne zasoby, nawet w niewielkiej mierze, lub jeśli to ich szukasz, jesteś w zwykłym wymiarze i idziesz za ziemskim, naturalnym biegiem wydarzeń, w który często interweniuje Szatan. Żaden racjonalista czy człowiek ciągle rozsądzający sprawy, nie uczynił cudów, nawet wśród świętych; kto zdaje się na Boga, postępuje w Jego stylu (po Bożemu).
Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, mów z zamkniętymi oczyma duszy: "Jezu, Ty się tym zajmij". Oderwij się od siebie, bo twój umysł jest napięty... trudno dostrzec ci zło i zaufać Mi odrywając się od siebie. Postępuj tak w każdej trudności; róbcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie efekty i ciche cuda. Przysięgam wam na Moją miłość.
I Ja się tym zajmę, zapewniam was.
Módl się za każdym razem z tą gotowością oddania się, uzyskasz tak wielki pokój i owoce także wówczas, kiedy udzielę ci łaski złożenia ofiary ze swojego życia jako zadośćuczynienie i w imię miłości, co poniesie za sobą cierpienie. Wydaje ci się to niemożliwe? Zamknij oczy i powiedz całą duszą: "Jezu, Ty się tym zajmij". Nie bój się, zajmę się i będziesz błogosławił Moje imię w uniżeniu. Tysiąc modlitw nie jest wart tyle co ten jeden akt oddania się: zapamiętaj to dobrze. Nie ma bardziej skutecznej nowenny niż ta: "O Jezu, oddaję Ci się, Ty się tym zajmij!".
ks. Dolindo Ruotolo
Prośby dziecka
Prośby dziecka skierowane do rodzica (opiekuna)
NIE mów do mnie nigdy "nic takiego przecież się nie stało", zaakceptuj to, co przeżywam.
NIE okłamuj mnie.
NIE mów, że syn lub córka sąsiadów są ode mnie lepsi.
NIE odrzucaj moich przeprosin, czuję się wtedy jak ostatni złoczyńca.
NIE wymagaj ode mnie, abym zaspakajał Twoje ambicje.
NIE zwracaj mi uwagi na każdym kroku i nie mów, że "po mnie trzeba zawsze wszystko poprawiać".
NIE ucz mnie goryczy i rozczarowania do świata.
NIE każ mi wierzyć we wszystko w co sama wierzysz.
NIE mów do mnie "to ma być natychmiast zrobione".
NIE oglądaj telewizji, nie przeglądaj telefonu, kiedy chcę z Tobą porozmawiać.
NIE traktuj mnie jak osobę, którą ciągle trzeba się opiekować, bo inaczej zgubię się w świecie.
Czym jest wdzięczność? .... wyzwanie 30 dni magii słoika wdzięczności ....
Czym jest wdzięczność? Dlaczego warto w życiu cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy? Wdzięczność definiuje się jako uczucie lub wyraz uznania wobec siebie, innych, ludzi, miejsc lub rzeczy. Badania pokazują, że kiedy ćwiczymy wyrażanie swoich uczuć, mamy wyższy poziom optymizmu, większą satysfakcję z życia i dotyka nas mniej negatywnych uczuć. Ponadto osoby, które wyrażają wdzięczność, doceniają bliskie relacje i czują się lepiej na co dzień.
Długo nosiłam się z pomysłem wykonania naszego słoika wdzięczności, aż w końcu przyszedł ten dzień. Od dziś na 30 dni w naszym domu zagości słoik wdzięczności, w którym postaramy się zachować to za co danego dnia jesteśmy wdzięczni, zapisując to na kartce papieru i wrzucając do słoika.
Potrzebujemy tylko słoika, papieru, czegoś do pisania i czasu na chwilę refleksji nad pozytywnymi rzeczami w naszym życiu.
„Jestem wdzięczny dzisiaj za ______ , ponieważ ______”
Praktykowanie wdzięczności to jedna z tych maleńkich zmian, które raz po raz przynoszą niesamowite dary: szczęście, wewnętrzny spokój, lepsze relacje, dobrobyt, dobre zdrowie. Wdzięczność jest formą dbania o siebie i czymś, co zmienia życie, gdy korzystamy z niej codziennie!
- Przygotuj słoik, karteczki, długopisy i ustaw je obok siebie w miejscu, w którym będziesz mógł łatwo zobaczyć słoik i pamiętaj, aby dodawać do niego wdzięczności codziennie, najlepiej wieczorem, po wspólnej kolacji lub przed snem.
- Codziennie należy zapisać lub narysować kilka rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni i wrzucić je do słoika.
- Na zakończenie np. 30 dniowego wyzwania, należy wyciągnąć wszystkie karteczki i razem podsumować, co dobrego zdarzyło się z trakcie całego okresu.
OPCJA DEKORACYJNA: zawiń trochę kolorowego sznurka wokół górnej części słoika, a następnie przyklej naklejkę „słoik wdzięczności”, „słoik szczęścia” lub „słoik dobrych rzeczy”. Można nawet zrobić ładną metkę do zawiązania na sznurku i napisać krótką instrukcję korzystania ze słoika.
Pięknie dziękuję - ponad 100 powodów, żeby powiedzieć dziękuję.
Czy muszą to być wielkie podziękowania za wielkie rzeczy ?
Nie ! Możemy np. podziękować za czytanie książeczki, co jest bardzo ważne w życiu dziecka ♥️
Publikacja skłania do refleksji między innymi nad tym, jak inaczej można wyrażać swoją wdzięczność
- drobny prezent
- miły uczynek
- wspólnie spędzony czas
Terapeuci dzięki #piekniedziekuje mogą ćwiczyć z dzieckiem na wiele sposobów i rozwijać w nich to co ważne."
8 wskazówek, jak trzymać się własnych postanowień
- Wyznacz cel i określ jego znaczenie. Łatwiej jest być wytrwałym, gdy to, co robimy, jest powiązane z czymś, co ma znaczenie osobiste.
- Zrób z tego grę. To najlepszy sposób, aby pozostać nastawionym na rywalizację bez stresowania się.
- Bądź pewny siebie - ale i realistyczny. Rzetelnie patrz na wyzwania i wierz w swoją zdolność do ich podjęcia.
- Przygotuj, przygotuj, przygotuj. Osiągnięcie celu przychodzi o wiele łatwiej, gdy wykonałeś pracę, upewniając się, że jesteś do niej gotowy.
- Skoncentruj się na doskonaleniu. Każda mała misja niech zakończy się podsumowaniem skupiającym się na tym, jak poszło i co możesz jeszcze poprawić.
- Pomóż i poproś o pomoc. Wsparcie od innych pomoże ci iść dalej, a udzielanie wsparcia innym zrobi dokładnie to samo.
- Świętuj małe wygrane. Nie możesz się doczekać, aby złapać dużą rybę. Raduj się, gdy możesz znaleźć małą.
- Znajdź sposób na uśmiech. Naukowcy są zgodni: uśmiech pomaga poradzić sobie ze stresem i pozwoli utrzymać cię w drodze.
KOBIETA Z PASJAMI- DOROTA KURIATA
Oto ONA ! - spełniona żona, kochająca mama syna Antosia, koleżeńska, skromna, ciepła i oddana pracy czyli KOBIETA SZCZĘŚLIWA z wieloma pasjami, która zawsze uważa, że dobro zawsze powraca.
DOROTA KURIATA - wieloletni pedagog, sercem związana z wolontariatem, prezes Darłowskiego Centrum Wolontariatu (2007-2015), pełnomocnik burmistrza miasta Darłowa ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, laureatka nagrody "Kobieta Regionu Koszalińskiego 2014", licencjonowany trener i lider szkoły liderów PAFW, koordynator i twórca projektów dotyczących m.in. edukacji, wyrównania szans, seniorów, dzieci niepełnosprawnych, demokracji, aktywności obywatelskiej i wielu innych.
Przyznano jej Laur Starosty Sławieńskiego oraz Odznakę Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych.
- Jaka jesteś? Powiedz co ci w duszy gra?
Nie wiem !..... (śmiech)
Chyba jestem zwykłą kobietą...matką, żoną, która lubi wyzwania z dreszczykiem emocji, adrenalinę.
Jest we mnie też skromność i miewam chwile słabości, zwątpienia w siebie.
hmmm...Już w czasach licealnych zawsze wspierałam radą, pomocą swoje koleżanki. Jeżeli widzę w człowieku coś, co on sam nie dostrzega albo nie potrafi wykorzystać, mota się życiowo, to wyciągam rękę do niego i próbuję mu to uświadomić, nawet gdy tego ode mnie nie oczekuje. Nie potrafię siedzieć cicho, dlatego pomagam, uświadamiam bo każdy ma swój talent, pasję, a być może nie docenia tego.
- To wygląda jakbyś chciała sama naprawić świat. Co cię to tego popycha?
To jest moja wiara w Boga.... w ludzi. Jeśli ktoś stanął na mojej drodze, to nie bez powodu, może jesteśmy sobie w tym momencie wzajemnie potrzebni.Wiem, że pomoc jednej osobie nie zmieni całego świata, ale może zmienić świat dla jednej osoby. Staram się pomagać i jest to dla mnie oczywiste i bezinteresowne.
- Jedna z twoich pasji to fotografowanie. Jak zaczęła się przygoda z aparatem?
Bardzo lubię oglądać zdjęcia. Już w dzieciństwie przeglądałam stare albumy ze zdjęciami, które pozostawił mi mój chrzestny ze swoich podróży. Te czarno-białe fotografie ożywiały moją wyobraźnie i tworzyłam z nimi swoje historyjki. Mój tato też miał błysk w oku, gdy oglądał albumy.
W domu zawsze przewijały się aparaty, a ja chodziłam i pstrykałam fotki.
Moja koleżanka Magda, zresztą bardzo dobry fotograf, była moim wzorem, zawsze mi powtarzała:
żeby zostać fotografem musisz nosić ze sobą aparat wszędzie i zawsze, to tak jak twoja osobista bielizna. Też tak robię i uczę się uchwycić piękno tego świata, co sprawia mi wielka frajdę.
- Podziel się z nami kolejna pasją...to podróże. Każdą wolną chwilę spędzasz z rodzina zwiedzając cały świat. Daję ci 10 tysięcy euro i wybierz na kuli ziemskiej jedno miejsce, którego chciałabyś poznać smak.
To wybieram....zaszyję się wysoko w górach, w otoczeniu pięknej przyrody wraz z mężem i synem.
Będzie tam cisza, relaks i będziemy tylko dla siebie.
Obawiam się, że zostanie mi jeszcze dużo tej twojej kasy...😆
- Miałaś wesołą przygodę podczas podróży?
Tak, na promie zagrałam w jednorękiego bandytę i wysypała się wielka pula monet, którą po chwili przegrałam. Ale była wtedy wesoła zabawa!
- Jesteś też blogerką. W czym tkwi sekret "ładnego bloga"?
Są blogi, które są dla mnie użyteczne pod względem treści, lubię krótkie, treściwe teksty dające mi informacje albo umożliwiające rozmowę z czytelnikiem. Lubię kontakt słowny, sama kiedyś "czatowałam listownie" ze starszymi, samotnymi osobami. Nie było wtedy innej możliwości jak korespondencja listowa. Pisali mi o swoim codziennym samotnym życiu, a ja pisałam im o sobie.Te listy przetrzymuję do dzisiaj.
- Sama często zmieniałaś swoje miejsce zamieszkania i pracy. Czy uważasz, że warto realizować siebie, nawet kosztem rezygnacji z dotychczasowego życia? Czy to jest łatwe i jak pozbyć się strachu zmian?
W każdym nowym miejscu można realizować swoje pasje, marzenia. Można pracować, rozwijać się, uczyć. Ja nie mam czasu na nudę, nie mam strachu zmian bo przeradzam go w nutkę czegoś nowego, a jest nim działanie, poznawanie i małe i duże wyzwania.
- Daj nam kobietom przepis na "powera życiowego".
Nauczyć się latać !!!😁👍👻....nawet, jeśli byłoby to tylko we śnie....a tak naprawdę to wziąć się w garść i iść do przodu!
- Potrafisz przyznać się do swoich wad? A może ich nie masz? Opisz proszę, jedną z nich.
Ooooo!!! jest ich tak wiele i przyznaję się do nich. Jestem nerwus i złoszczę się bez powodu. Być może, że biorę sobie na głowę zbyt wiele i potem wyładowuje napięcie. Ale zawsze wracam do równowagi dzięki wielkiemu zrozumieniu moich bliskich. Dziękuję im za to.
- Słyszałam, że jesteś kobietą o której się mówi: "gdzie diabeł nie może to Dorotę pośle" Nie znasz słów : nie potrafię, nie mogę, nie zrobię. Zgadza się?
Tak, przyznaję się, coś w tym jest, ale nie zawsze mi wychodzi, chociaż staram się nie poddawać.
- Twoje sława do osoby zrozpaczonej to.....
Usiądź obok mnie wygodnie i opowiedz mi, co miłego przydarzyło się tobie w ostatnim czasie...kiedy się ostatnio uśmiechnąłeś?
Wierzę, że ta drobinka jest czymś co powinno dać nadzieję, należy się jej trzymać, bo daje powód do radości życia i uśmiechu. Może wtedy inaczej spojrzy ta osoba na problemy. To taka próba zwrócenia uwagi, że nie wszystko jest stracone. Małe rzeczy też cieszą.
- Jak wiara w Boga tkwi w tobie?
Wiara, to jest iść za rękę tu i teraz na ziemi z Bogiem, w pełnym tego słowa znaczeniu. To ktoś w pełni namacalny, wierzący we mnie, pomaga mi.
Bardzo mnie wzruszyłaś. Dziękuję, ten wywiad sprawił mi wielką radość.
Rozmawiała GOSIA - Margo
kobieta...matka...babcia - pani Stanisława
- Czy ma Pani teraz większa cierpliwość do wnuków, niż kiedyś do własnych dzieci, gdy były małe?
Myślę, że to co najważniejsze w życiu miłość, cierpliwość i ciepło. Mam trójkę dzieci Dorotę, Monikę i Grzegorza i trójkę wnucząt Marysię, Karola i Antosia, które z przyjemnością rozpieszczam. Razem spędzamy aktywnie czas, organizujemy wycieczki rowerowe po lesie, ostatnio razem pokonaliśmy 10 km.
- Babcia kojarzy nam się często ze stateczną panią, która gotuje smaczne obiadki i czyta bajki, a Pani jest pozytywnie zakręconą i czynną babcią.
Tak, zgadza się. Gdy wracam do przeszłości to stwierdzam, że moim dzieciom nie mogłam poświęcić tyle czasu na zabawy, to były inne czasy. Teraz za to z wnukami chętnie uczestniczę w zabawach, gram w piłkę, bawimy się w chowanego, zabieram je na wycieczki rowerowe. One mają z tego radość i ja też. Pamiętam, jak z 6-letnią wnusią Marysią w ciągu tygodnia przejechałam na rowerze 110 km albo z Antosiem i Karolem brnęłam rowerem przez pole żyta. One uwielbiają kontakt z naturą, a przy tym zawsze można im coś ciekawego pokazać.
- A co z "bajkową babcią"? Jakie bajki im Pani czyta?
Moje wnuki nie lubią jak czytam im bajki. Ja po prostu im opowiadam, wymyślam historyjki, a one są tym zafascynowane. Cała trójka lubi takie bajki, a mi się chce je stwarzać, sama nie wiem skąd mam taką fantazję. Może to przychodzi z wiekiem?
- Zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, że rodzice są od wychowywania, a babcie od rozpieszczania?
Tak, moje wnuki zawsze wybiorą zabawę w plenerze, rower, piłkę niż komputer i tv, bo rodzice ich tak dobrze wychowali. A ja babcia jestem od rozpieszczania i po to, aby mogły ze mną poszaleć.
- Każda babcia dobrze gotuje i wiem, że Pani też. Czy lubi Pani gotowanie?
I tu rozczaruje Panią, nie lubię gotować. Ale niestety muszę to robić. Moja kuchnia jest tradycyjna i sama tworzę przepisy. Podobno nieźle mi to wychodzi. Lubię pierogi pod każdą postacią.
- Czy przytrafiła się Pani jakaś śmieszna historyjka w kuchni?
Tak było ich kilka, jedna z nich to podczas godzinnego gotowania moich uzbieranych grzybów, kilka minut przed końcem zasnęłam. Obudził mnie straszliwy smród i dym w kuchni. Okazało się, że łącznię z garnkiem nie było co ratować. I tak moje grzybobranie poszło w las :):).
- Czyli jednym słowem, można przypalić wodę na herbatę?
Oj, można !!!...(śmiech)
- Jeszcze tylko jedno ważne pytanie. Czym jest dla Pani wiara? I czy daje ona siłę do życia?
Jest wszystkim i trzeba wierzyć. Musimy uczyć dzieci jak rozmawiać z Bogiem, modlić się, pokazywać stale przykładem jak być dobrym człowiekiem, jak godnie można przeżyć życie.
Wiara dała mi bardzo dużo, siłę i mądrość.
Dziękuję Pani za piękny wywiad.
BABA, BABKA, BABECZKA
BABA…. BABKA… BABECZKA
Zapraszam na małą zabawę w skojarzenia słowne. Baba, babka, babeczka, takie słowa wpadają nam do głowy z różnych powodów, ale także maja różne skojarzenia.
Bo baba to może być jednocześnie kobieta, niekoniecznie pozytywna lub coś, co bardzo lubimy. Pomyślmy…. tak, to smaczny deser , tak to Baba Wielkanocna ! Odpowiedni czas na odkurzenie naszych przepisów kulinarnych. Każda z nas miała do czynienia z taką babą. Szukamy... szukamy przepisu! Jeśli zapomniałyście o niej to proszę bardzo, wypróbujcie mój przepis, który zamieściłam w Kulinariach: baba wielkanocna o smaku cytrynowym...
Natomiast często mówimy, Na dwoje babka wróżyła…. gdy nie wiemy jak będzie. To nie jest fajne, lepiej unikać takiego stanu, bo mimo wszystko że nie zawsze układa się tak jakbyśmy chciały, to jednak można próbować kierować i działać, niż zdawać się tylko na los. Czy nie lepiej być wtedy Pozytywną babeczką, brzmi całkiem nieźle i bez względu na wiek, miejsce i stan ducha można spróbować nią być.
I to jest to!!! Bądźmy pozytywnymi babeczkami, każda o innym smaku, bo każda z nas jest inaczej pozytywna.
Nie bez powodu wybrałam babę, babkę i babeczkę i to w tym czasie. Bo wiosna, bo święta, bo dobry moment…i dlaczego nie? Mam w tym swój cel, chcę zachęcić kobiety do tworzenia, poznawania i przemyśleń, żeby potrafiły umilać sobie życie i były pozytywnym kreatorem swojego życia.
Mam ogromną ochotę przedstawiać wam kobiety, które mają siłę, charyzmę i wyjątkowość.
Już niebawem zapraszam na serię wywiadów z cyklu KOBIETA SZCZĘŚLIWA.
4 objawy syndromu powakacyjnego

1. Zmęczenie
Wydaje nam się, że urlop - wakacje nie zdały egzaminu i czujemy się bardziej zmęczeni niż przed ich rozpoczęciem. Ale jest to tylko zmęczenie psychologiczne, reagujące na powrót do rutyny i nowych harmonogramów.
Czujemy, że brakuje nam chęci do robienia czegokolwiek, mamy poczucie obojętności i braku sił.
3. Brak koncentracji
Pierwsze kilka dni w pracy jak i w domowym zaciszu są ciężkie, nie możemy dać z siebie 100%. Uważamy, że trudno nam się skoncentrować, a rozprasza nas nawet hałas za oknem czy muzyka docierająca do nas.
Trzeba dostosować się do harmonogramu. Późne godziny spania i wczesna pobudka, to za szybka zmiana, senność i poczucie, że jeszcze by się pospało.
Co możemy zrobić, aby zwalczać syndrom powakacyjnego powrotu do rutyny dnia codziennego?
- Wracamy do rutyny stopniowo. Jeśli możemy pozwolić sobie, aby pracować krócej przez pierwsze dni, to staramy się to zrobić.
- Nie pchaj się do pracy, by się wykazać! Jeśli weźmiemy na siebie więcej, niż jesteśmy w stanie podjąć, to jak wlać paliwa do ognia. Musimy uświadomić sobie, że nie można dać z siebie wszystko, gdy stężenie jest wadliwa.
- Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa. Małe dziwactwa dnia codziennego sprawiają, że monotonia czasu zanika dramatycznie. Znajdź swój czas w dzień i zarezerwuj go na wykonanie, zrobienie tego co lubisz robić najbardziej i postaraj się to utrzymać przez cały rok.
- Staraj się wyregulować rytm snu, bo w ten sposób możesz zwalczyć zmęczenie. W lato nasze wzorce snu zmieniamy, idziemy spać później i nie wstajemy za wcześnie. Teraz musimy odzyskać dobry zwyczaj chodzenia spać o regularnych porach.
- Czas sportu. Wrzesień to dobry miesiąc, aby wziąć pod uwagę wyzwania sportowe. Podejmij ulubiony rodzaj sportu, postaw sobie poprzeczkę, którą chcesz osiągnąć. To pomoże Ci poczuć się dobrze i wyzwoli endorfiny, które stłumią złe samopoczucie i zwalczą apatię.
- Zaplanuj wypad na weekend, by naładować baterie, by mieć choć najmniejszą iluzję nie kończących się wakacji.
- Spójrz na dobre strony swojego życia. Masz dobrą pracę, rodzinę, dom, przyjaciół, czas wolny ... . Przed snem przywołaj trzy rzeczy ze swojego życia, za które możesz podziękować, zrób to z serca i kolejnej nocy staraj się o tym pamiętać. Poczujesz szczęście, za to co już masz, a umysł skupi się na pozytywnych.
- I wreszcie należy pamiętać, że syndrom powakacyjny kończy się przecież kiedyś. To trwa zwykle jeden lub dwa tygodnie. Po czym znów będziemy na wysokich obrotach, w pełni na 100% i nie wiedząc o tym, znowu pełni energii do działania.
Piękna modlitwa do Ducha Świętego
Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanka bosa, urodziła się w 1848 r. w Abellin, w Palestynie, zmarła w opinii świętości w 1878 r. Beatyfikacji dokonał Jan Paweł II w roku 1984. Odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Ducha Świętego, obdarzona była łaską stygmatów i wysokiego stopnia modlitwy mistycznej, odbierała nadzwyczajne łaski i światła. Pewnego razu rzekł do niej Zbawiciel:
"Jeśli chcesz mnie znaleźć, poznać i pójść za Mną, wezwij Ducha Świętego, który oświecał moich uczniów i który oświeca wszystkie narody wzywające Go w modlitwie. Zaprawdę, powiadam wam: ktokolwiek zawezwie Ducha Świętego, szukać Mnie będzie, odnajdzie Mnie i przyjdzie do Mnie przez Niego.
Delikatne jak kwiat będzie jego sumienie, a jeśli to będzie ojciec lub matka rodziny, w rodzinie ich zapanuje pokój, w sercach ich będzie pokój w tym i przyszłym życiu.
Gorąco pragnę, byś oznajmiła, że wszyscy kapłani, którzy raz na miesiąc odprawiają Mszę Św. o Duchu Świętym, uczczą Go tym, a ktokolwiek uczci Go i wysłucha Mszy św. ku Jego czci, będzie uczczony przez Ducha Świętego, a pokój zapanuje w jego duszy i nie umrze w ciemnościach.
Wszyscy szukają nowości, nawet w nabożeństwach, a zaniedbują tak ważne nabożeństwo do Ducha Świętego. Dlatego są w błędzie i rozterce, nie mają pokoju i światła. Nie wzywa się Ducha Świętego tak, jak powinien być wzywany".
Wezwanie do Ducha Świętego powinno się odmawiać co dzień, po rannym pacierzu.
Wezwań tych nauczył Duch Święty swoją służebnicę s. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego. Zamiast "mnie" można użyć "nas".
Opracowanie tekstu: Siostry Bernardynki z Krakowa
fot. Pixabay
.... z pamiętnika Światowe Dni Młodzieży
Otworzyłam swój dawno zapomniany pamiętnik, rysunki, myśli, luźne słowa, cytaty, modlitwy - to wszytko co kiedyś było dla mnie ważne, co ma ponadczasowy wymiar, co pozostało do dzisiaj w mym sercu, odkurzyłam, by podzielić się wiarą i radością ....
Staję na górskim rozdrożu,
echo niesie moje pytanie
"radość gdzie mogę odnaleźć?"
czuję w mym sercu odpowiedź
echo potwierdza, że w Bogu.
![]() |
| fot. pixabay.com |
4 proste zasady podnoszące energię do życia
1. Pij rano wodę zamiast kawy
Wystarczy zmienić proste nawyki, jak to, co pijesz w godzinach porannych, można w ten sposób zwiększyć znacznie poziom energii. Nawodnienie jest absolutnie niezbędne, więc przejście na wodę jest pierwszym krokiem. Jeśli okaże się, że picie samej wody jest zbyt trudne, można zamienić wodę na sok ze świeżych owoców, warzyw i ziół. W ten sposób nie tylko odpowiednio się nawodnimy, ale dodatkowo dostarczymy do organizmu całkiem sporą dawkę witamin.
2. Dobrze się wyśpij
3. Ćwicz na zewnątrz
Słońce i świeże powietrze są bardzo ważnymi elementami, by móc zwiększyć swoją energię. Więc dlaczego nie można zmienić swoich treningów z siłowni na sesje na świeżym powietrzu? Można pobiegać, poćwiczyć lub pospacerować w parku, przejechać się na rowerze, poćwiczyć jogę przed domem, na balkonie lub na swoim podwórku albo przynajmniej pływać w basenie.4. Wyeliminuj stres
Stres powoduje, że jesteśmy bardziej zmęczeni, ponieważ nasz organizm potrzebuje więcej energii, aby go wspierać. Starając się zmniejszyć stres, można zwiększyć swój poziom energii. Najtrudniejszy element do wykonania, ale pomóc może długa relaksacyjna kąpiel, zabawa z dziećmi, wyjście na kolację ze swoimi przyjaciółmi lub spróbowanie medytacji.Myśl na dzisiaj - radość / 18.05.16
Johannes Kepler (ur. 27 grudnia 1571 w Weil der Stadt, zm. 15 listopada 1630 w Ratyzbonie) – niemiecki matematyk,astronom i astrolog, jedna z czołowych postaci rewolucji naukowej w XVII wieku. Najbardziej znany jest z nazwanych jego nazwiskiem praw ruchu planet. Prawa te wykorzystano do potwierdzenia słuszności teorii grawitacji Izaaka Newtona.
W czasach Keplera nie istniało wyraźne rozróżnienie pomiędzy astronomią i astrologią, natomiast astronomia jako jedna ze sztuk wyzwolonych, była wyraźnie oddzielona od fizyki, zaliczanej do filozofii przyrody. Kepler w swoich pracach używał argumentów religijnych, wychodząc z założenia, że Bóg stworzył świat zgodnie z inteligentnym planem, który można poznać za pomocą rozumu. Określał swoją astronomię jako "fizykę niebieską" i jako "wycieczkę w Metafizykę Arystotelesa", przenosząc tradycyjnie pojmowaną kosmologię w obszar uniwersalnie obowiązującej matematyki.
Źródło: pl.wikipedia.org
Przeczytaj
O mnie
Strona pozytywnej energii, z przepisami kulinarnymi, miejscami wartymi odwiedzenia, dbania o zdrowie i poradami z notatnika, o kobietach i dla kobiet.


































