Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belgia. Pokaż wszystkie posty

TOKSYCZNE belgijskie miasto Doel


Doel to „Miasteczko Twin Peaks” w belgijskim wydaniu, klimatyczne, mroczne i  do tego w objęciach elektrowni atomowej. Dawniej jedno tysięczne miasteczko, dzisiaj liczące jedynie około 20 mieszkańców. Miasto Doel, miasto z ponad 700-letnią historią, które już dawno powinno być pod wodą, a jednak ciągle i na przekór jest na ziemi :) i co więcej stanowi ciekawe miejsce dla fanów opuszczonych miejsc i jest prawdziwym rajem dla artystów graffiti.

Fasady budynków domów pozabijanych deskami pokrywają ciekawe graffiti przedstawiające między innymi tajemniczych ludzi, postaci z kreskówek, czy cudzoziemców. W tym mieście panuje atmosfera znana z filmów o post-apokaliptycznej fabule.

Docierając do różnych opowieści, można stwierdzić, iż Ci z mieszkańców, którzy w Doel jeszcze zostali stawiają od 1970 roku opór władzy, która systematycznie poszerza rozwijający się port w Antwerpii. Jednak inna teoria podaje, iż powodem wysiedlenia mieszkańców był wyciek i skażenie po awarii w elektrowni jądrowej, której dymiące kominy stoją wręcz naprzeciw miasta.

Panorama mrocznego miasta, graffiti, dymiące kominy elektrowni atomowej i najstarszy kamienny wiatrak (1611) w kraju oraz jedyny wiatrak usytuowany na nabrzeżu (Baroque Hooghuis - 1613) to coś co przyciąga wielu turystów, artystów graffiti, nowożeńców na sesje fotograficzne oraz młodzież. Co ciekawe to, że w nocy w Doel można natknąć się nielegalne wyścigi samochodowe. Upiorne miasto jest również ulubionym miejscem nocnych spotkań satanistów.


























Plaża u stóp międzynarodowego lotniska ptaków


Szukając cichej i spokojnej plaży w Belgii na upalną sobotę, natknęłam się całkiem przypadkiem na plażę, wydmy i unikalny naturalny krajobraz łączący teren polderu i morza.

Jest to jeden z niewielu zakątków belgijskiego wybrzeża, gdzie linia brzegowa pozostała prawie bez zmian. Ten piękny naturalny obszar okazał się strzałem w 10, spacer przez wydmy w nadmorskim rezerwacie przyrody Zwin, plażowanie przy szumie fal i śpiewie ptaków, gdzie poza nami było zaledwie kilkanaście osób plażujących, to jest najważniejszy dla nas atut wypoczynku nad morzem.











Rezerwat przyrody Zwin nazywany jest również międzynarodowym lotniskiem dla ptaków wędrownych Europy Północnej, można tutaj zobaczyć wiele gatunków ptaków, a bociany były prawie na wyciągnięcie ręki.

Dobrze utrzymany i przygotowany obszar rezerwatu Zwin, stanowi idealne miejsce do odpoczynku i pozwala na piesze spacery, przejażdżki konne oraz wycieczki rowerowe nawet z najmłodszymi pociechami wzdłuż morza i przez poldery rezerwatu.








Region Knokke jest również idealnym miejscem dla miłośników surfingu.


Sama miejscowość Knokke-Heist prowincji Flandrii Zachodniej nad Morzem Północnym, zaskakuje nie tylko architekturą sięgającą początków XIII wieku, ale i świeżymi produktami regionu Zwin.



Więcej informacji na stronie rezerwatu i samego kurortu: 

Zwin Nature Parc
8300 Knokke-Heist, Belgia
www.zwin.be

Uroczystości rocznicowe z okazji zakończenia II wojny światowej



Na zaproszenie władz belgijskiego miasta Beveren oraz organizacji AXIS Peace Society Beveren w uroczystościach rocznicowych z okazji zakończenia II wojny światowej, które odbyły się 8 maja w miejscowości Beveren /Belgia/, uczestniczyły delegacje Polskiego Narodowego Przedstawicielstwa Wojskowego przy SHAPE, Polskiego Przedstawicielstwa Wojskowego przy NATO oraz Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Brukseli.

Jednym z głównych punktów obchodów było uczczenie pamięci Stanisława Maczka i dowodzonej przez niego 1 Dywizji Pancernej, która we wrześniu 1944 roku wyzwoliła Beveren i wiele innych flamandzkich miejscowości, jak Ypres, Roulers, Hooglede, Tielt, Ruysselede.

Przy akompaniamencie orkiestry odbył się przemarsz kombatantów, pocztów sztandarowych, władz miasta, zaproszonych gości i mieszkańców pod pomnik Generała Maczka, a następnie pod pomnik Pamięci, pod którymi złożono kwiaty i wieńce.

W Belgii żołnierze dywizji generała Maczka otaczani są wielkim szacunkiem, a ich dokonania do dziś pozostają w pamięci mieszkańców wyzwolonych belgijskich miejscowości.

















"W latach 1944-1945 1 DPanc pokonała dystans ok. 1800 km, przechodząc szlak bojowy przez Francję, Belgię, Holandię i Niemcy. Ogólne straty wyniosły ponad 5,1 tys. zabitych i rannych żołnierzy. W trakcie kampanii dywizji w Europie Zachodniej ponad 52 tys. żołnierzy Wehrmachtu dostało się do polskiej niewoli.

Prawie 34 tys. z nich Polacy schwytali w Wilhelmshaven. Łącznie – czytamy u gen. Maczka - Polakom poddały się: dowództwa twierdzy i bazy marynarki wojennej, floty „Ostfrisland”, 10 dywizji piechoty i ośmiu pułków piechoty oraz artylerii. Ponadto zdobyto na wrogu ogromne ilości sprzętu bojowego – w tym m.in. 3 krążowniki i 18 okrętów podwodnych, a także zapasy amunicji oraz żywności.

Zdobycie bazy niemieckiej marynarki wojennej w Wilhelmshaven przez dywizję gen. Maczka upamiętniono m.in. napisem na jednej z tablic przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie." (muzhp.pl)
© ZNOTATNIKA.PL all rights reserved
implementation with by FirmART